Artykuły Smart Data Raporty

Branża turystyczna z ponad 100 mln zł długów

28 lip 2021

Branża turystyczna z ponad 100 mln zł długów. Razem z klientami obawia się kolejnego lockdownu

Wakacje w czasie pandemii wiążą się z dużą dozą niepewnościa branża turystyczna nieustannie liczy straty finansowe spowodowane kryzysem. Według Dun & Bradstreet działalność gospodarczą w ubiegłym roku zawiesiło 10 tys. hoteli i 310 biur podróży. W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i BIK na koniec maja było 947 turystycznych firm z problemami finansowymi. Trudności ze spłatą kredytów i bieżących rachunków ma co 13. organizator wycieczek i co 11. pośrednik. Łączne zaległości turystyki wzrosły w ciągu 14 miesięcy o jedną trzecią.

Ostatnie lata dla branży turystycznej nie były dobre. Seria kolejno po sobie następujących wypadków skutecznie paraliżowała ruch turystyczny. Początkiem czarnej serii był wybuch wulkanu na Islandii, w efekcie czego czarna chmura pyłu uziemiła samoloty w niemal wszystkich portach lotniczych w Europie. Dzisiaj, za sprawą epidemii COVID-19 turystom i biurom podróży jest jeszcze trudniej, szczególnie w planowaniu wypoczynku za granicą. Mimo spadku liczby zachorowań w większości miejsc na świecie obowiązują  niższe limity osób w sklepach, placówkach sportowych czy lokalach gastronomicznych, zakaz jedzenia i picia na ulicach i spotkań towarzyskich w grupach przekraczających 10 osób. Nie rzadko obowiązuje godzina policyjna. W turystycznych kurortach zostały na głucho zamknięte kluby.

Osobną kwestią do dyskusji pozostaje temat uczestnictwa w imprezach masowych tylko osób zaszczepionych. W całej Francji, części Włoch, Grecji, Izraela, Hiszpanii czy Portugalii do wnętrz restauracji, kawiarni i klubów mogą wchodzić wyłącznie osoby zaszczepione, posiadające potwierdzenie przebycia Covid-19 lub negatywny wynik testu. Tak samo jest w Irlandii. Potwierdzeń szczepień żądają często także hotele i wszelkie inne miejsca zakwaterowania. Działania uzasadnione, bowiem realnie grozi nam wszystkim ponowne zamknięcie granic. Przyczyną rozprzestrzeniający się po całym świecie zmutowany wariant kororawirus delta. Z drugiej strony rośnie napięcie społeczne powodowane rosnącą frustracją i chęcią powrotu do normalności.

Otwarte pozostaje pytanie o czwartą falę COVID-19.

Kolejny lockdown byłby bardzo trudny

Big Infomonitor podaje, że już wcześniejsze ograniczenia dały się turystyce mocno we znaki. Organizatorzy turystyki, pośrednicy i agenci turystyczni oraz pozostała działalność usługowa w zakresie rezerwacji, miała na koniec maja prawie 106,5 mln zł zaległych zobowiązań. Licząc od początku pandemii oznacza to wzrost o niemal jedną trzecią. Na koniec marca 2020 r. przeterminowane faktury i raty kredytów wynosiły bowiem 81,2 mln zł. Samych dłużników przybyło jednak mniej, bo o 5 proc. i jest ich obecnie 947 (licząc firmy aktywne, zawieszone i zamknięte).

Ciemny krajobraz na rynku turystycznym po ponad roku kryzysu pokazuje też raport Dun&Bradstreet – w I kw. br. liczba wykreślonych z KRS działalności gospodarczych z branży turystycznej przeważyła nad liczbą nowo zarejestrowanych firm. Do tej pory na czasowe zawieszenie funkcjonowania zdecydowało się aż 10 tys. hoteli. W samym tylko 2020 r. liczba zamkniętych hoteli i obiektów noclegowych sięgnęła 9,5 tys. Statystyki dla biur podróży również pokazują spory wymiar problemów spowodowanych ograniczeniami sanitarnymi. Na zawieszenie działalności gospodarczej w zeszłym roku zdecydowało się 310 takich firm, czyli blisko 7 proc. wszystkich tego typu przedsiębiorstw w Polsce. W pierwszym kwartale bieżącego roku sytuacja nie poprawiła się, bo działalność zawiesiło kolejne 185 przedsiębiorstw, w tym 56 biur podróży. Liczba faktycznych bankructw w hotelarstwie i gastronomii wzrosła o 185 proc.

Branża turystyczna to nie tylko biura podróży i hotele. Pandemiczny kryzys dotknął również agentów, pośredników, pilotów wycieczek i punkty obsługi turystycznej. Na zawieszenie działalności w 2020 r. łącznie zdecydowało się około 800 takich przedsiębiorstw – wynika z analizy Dun&Bradstreet.

Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowej BIK, wynika, że zaległości agentów wzrosły z 11,5 mln zł do 20,6 mln zł. Choć o innej skali długów jest mowa w przypadku pilotów wycieczek i przewodników, to wzrost ich zaległości również wyniósł kilkadziesiąt procent. W przypadku punktów informacji turystycznej zaległości się podwoiły. Brak różnego rodzaju wydarzeń rozrywkowych i kulturalnych przyczynił się z kolei do czterokrotnego wzrostu zaległości firm zarejestrowanych jako „Pozostała działalność usługowa w zakresie rezerwacji…”, ich dług przekroczył 43 mln zł.

Zdarzyły się też wyjątki. Przeterminowane zobowiązania organizatorów turystyki, czyli firm przygotowujących wycieczki i wyjazdy, spadły o jedną trzecią z blisko 54 mln zł do ok. 36 mln zł, ale nie przełożyło się to na zmianę odsetka niesolidnych przedsiębiorstw. Kłopoty z terminowym rozliczaniem się na czas utrzymała co trzynasta (7,5 proc.) firma. Do 9 proc. wzrósł natomiast odsetek niesolidnych płatniczo pośredników turystycznych.

 

Zapisz sie do newslettera Dun & Bradstreet!

Otrzymuj na bieżąco nasze opracowania, raporty i analizy.

Zapisz się!

Dowiedz się więcej o naszej współpracy z D&B

Zobacz na czym polega unikalna wartość Dun & Bradstreet na polskim i międzynarodowym rynku
Dowiedz się więcej