Komentarz:
“Przedsiębiorcy w drugi kwartał br. weszli z rosnącym optymizmem. Szczególnie w Europie, gdzie zaczęto zdawać sobie sprawę, że najgorsze minęło, czego efektem jest spodziewana zmiana polityki banków centralnych i poluzowanie polityki pieniężnej. Jednocześnie wiele wskazuje na to, że to właśnie gospodarki krajów wschodzących będą kołem zamachowym spodziewanego wzrostu na świecie w drugiej połowie roku. Ostatnie badanie Dun & Bradstreet The Global Business Optimism Insights, pokazało rosnący poziom optymizmu przedsiębiorców, chociaż jak sami przyznają, trwające wybory, konflikty geopolityczne i opóźnione skutki restrykcyjnej polityki monetarnej będą miały realny wpływ na ich wyniki finansowe, co jeszcze bardziej podkreśla potrzebę pragmatyzmu i rozsądnego działania w niepewnym globalnym świecie” – powiedział dr Arun. Singh - Global Chief Economist w Dun & Bradstreet.
W Dun & Bradstreet byliśmy i jesteśmy optymistami, co do globalnego wzrostu gospodarczego. Zwłaszcza w przypadku Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i krajów strefy Euro. Spodziewane poluzowanie polityki pieniężnej banków centralnych i wzrost koniunktury znacząco wpłynęły na poprawę warunków makroekonomicznych.
Mocno wierzymy w to, że w Europie wszystko to co najgorsze minęło. W chwili obecnej gospodarki krajów europejskich wykazują pierwsze oznaki powrotu na ścieżkę wyraźnego wzrostu gospodarczego. Wiele z czynników, które osłabiły wzrost, w tym przede wszystkim bardzo wysokie ceny energii, gwałtownie rosnąca inflacja, niski poziom zaufania i rygorystyczne warunki finansowania zniknęły lub zostały zmarginalizowane. Europejski Bank Centralny (EBC) w drugim kwartale 2024 roku ma rozpocząć realizację polityki łagodzenia swojej polityki pieniężnej. Sama zapowiedź zmiany, znacząco wpłynęła na wzrost poziomu optymizmu wśród przedsiębiorców, co przyłożyło się na wzrost poziomu zatrudnienia. Ogólnie rzecz biorąc, gospodarki w większości krajów europejskich radzą sobie lepiej niż przewidywano.
Wobec powyższego, wiele wskazuje na to, że w Europie znacząco przyspieszy wzrost PKB. Jest też mało prawdopodobnym, że w Niemczech pomimo spadku produkcji w I kwartale br., dojdzie do gwałtownego i długotrwałego załamania gospodarczego. Restrykcyjna polityka fiskalna, mająca swoje umocowanie w niemieckiej konstytucji, z jednej strony chroni rynek przed nadmiernym zadłużeniem, z drugiej strony hamuje wzrost gospodarczy. W porównaniu z Niemcami, oczekuje się, że gospodarki Włoch, Francji i Hiszpanii będą osiągać stosunkowo lepsze wyniki.
Dla porównania, w tym roku w Stanach Zjednoczonych, wzrost gospodarczy będzie dużo niższy od spodziewanego, ale nadal będzie rósł szybciej niż w większości dużych gospodarek europejskich. Oczekuje się, że w 2024 roku w USA wzrost gospodarczy będzie oscylował w granicach 1,5 proc., podczas gdy w Niemczech najprawdopodobniej wyniesie 0,6 proc., w Wielkiej Brytanii 0,9 proc., a Francji niecałe 1,2 proc. Polityka i działanie Europejskiego Banku Centralnego i Rezerwy Federalnej USA były dość zbieżne i porównywalne. W związku z tym w USA jaki i w Europie nadal będzie prowadzona polityka obliczona na obniżenie inflacji, co umożliwi amerykańskiemu Fed i EBC obniżkę stóp procentowych w dalszej części roku.
Bank Anglii (BoE) może być pierwszym, który spośród krajów zachodnich wyłamie się z obecnie obowiązującej polityki utrzymywania stóp procentowych na niezmiennym poziomie. Wiele wskazuje na to, że zmiana polityki może nastąpić już w II kwartale br. Na marcowym posiedzeniu, Komitet Polityki Pieniężnej Banku Anglii wykazał się zwiększonym poziomem optymizmu, co do wzrostu gospodarki Wielkiej Brytanii i spadku poziomu inflacji. Ponadto, BoE, w ostatnim czasie, wyraźnie sygnalizował, że z poluzowaniem polityki pieniężnej i obniżeniem stóp procentowych nie będzie czekał, aż inflacja w Wielkiej Brytanii spadnie poniżej 2 proc. Niezależnie od podejmowanych decyzji w poszczególnych krajach, wszystko wskazuje na to, że w drugiej połowie roku, w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i w krajach strefy euro dojdzie złagodzenia polityki monetarnej. Jednocześnie banki centralne będą wyczulone na wszelkie sygnały powracającej inflacji.
Źródło: Haver Analytics, Dun & Bradstreet.
Banki centralne nie wszędzie przygotowują się do obniżek stóp procentowych. Bank Japonii zakończył ośmioletni okres obniżania stóp procentowych. Posunięcie to kończy ośmioletni okres ultraluźnej polityki pieniężnej Japonii, wprowadzonej w celu stymulowania inflacji i napędzania wzrostu gospodarczego. Ujemne stopy procentowe do tej pory wspierały tzw. przedsiębiorstwa „zombie”, rozumiane jako firmy nierentowne, zadłużone, przeżywające problemy finansowe, które wykazują się spadkiem przychodów i ujemnym zyskiem. Podniesienie stóp procentowych przez główny Bank Japonii prawdopodobnie popchnie wiele z tych podmiotów w kierunku niewypłacalności i w konsekwencji bankructwa. Interwencja banku centralnego może także spowodować większą zmienność jena, co może zniechęcić inwestorów zagranicznych.
Gospodarki wschodzące będą kołem zamachowym globalnego wzrostu. Będą jednak musiały przeciwstawić się opóźnionym skutkom prowadzonej polityki wysokich stóp procentowych. Motorem wzrostu będą gospodarki azjatyckie, głównie Indii, Wietnamu, Indonezji i Chin. Tegoroczny wzrost będzie zbliżony, do tego sprzed roku. Podobnie jak w przypadku RPA, głównie za sprawą spodziewanego rozwiązania długotrwałego problemu niewydolnej infrastruktury energetycznej. W tym roku, wzrost gospodarczy w Ameryce Łacińskiej zostanie spowolniony przez słabszą koniunkturę w Brazylii. Gospodarki ściśle powiązane z USA prawdopodobnie będą radziły sobie lepiej niż te zintegrowane ze strefą euro.
Z raportu Dun & Bradstreet Global Business Optimism Insights za drugi kwartał 2024 r. wynika, że firmy na całym świecie wychodzą na prostą. Dane w badaniu pokazują, że następuje stopniowy wzrost optymizmu przedsiębiorców, głównie za sprawą poprawy koniunktury na rynkach.
Choć globalnie poziom optymizmu przedsiębiorców stale rośnie to, twarde dane liczbowe pokazują w II kwartale br. wyraźny ponad 8 proc. spadek optymizmu względem zachowania ciągłości w łańcuchu dostaw. Główną przyczyną są poważne przeszkody na szlakach handlowych, a co za tym idzie konieczność przekierowywania dostaw ze względu na trudną sytuację geopolityczną. Dane Dun & Bradstreet pokazują, że aż 1 na 7 firm uważa, że zakłócenia bieżących dostaw w ostatnich trzech miesiącach miały poważny wpływ na ich działalność. Jednocześnie, przedsiębiorstwa dostosowują się do zmian, wdrażając plany awaryjne i dywersyfikują swoje bazy dostawców w różnych regionach.
„Systematyczna poprawa ogólnego optymizmu w biznesie wskazuje, że przedsiębiorstwa odzyskują stabilność po zmaganiu się z presją inflacyjną i globalnym zacieśnieniem polityki pieniężnej” – powiedział Neeraj Sahai, President of Dun & Bradstreet International. „Łańcuchy dostaw stoją w obliczu bezprecedensowego ryzyka wynikającego z niestabilnych stosunków handlowych, niepokojów społecznych, ekstremalnych warunków pogodowych i katastrof, takich jak niedawny incydent w Baltimore. Firmy w coraz większym stopniu ograniczają to ryzyko, wykorzystując dane do identyfikowania możliwości szeroko rozumianego reshoringu, nearshoringu i szukania alternatywy w biznesie”.
W związku z powyższym, przedsiębiorcom zaleca się ostrożność. Dane są wystarczające, aby z optymizmem patrzeć w przyszłość w niektórych częściach świata. Jednak w wielu przypadkach, przedsiębiorstwa w dalszym ciągu borykają się z zakłóceniami w łańcuchu dostaw, skutkami zmiany rządów w poszczególnych krajach czy negatywnych skutków zaostrzenia polityki finansowej.
Źródło: Dun & Bradstreet: dane zebrane w ramach badania D&B Global Business Optymizm przeprowadzonego od połowy lutego 24 do połowy marca 24 r., prawy górny kwadrant oznacza wyższy i rosnący optymizm w stosunku do średniej światowej.
Źródło: Haver Analytics; Dun & Bradstreet
Abstrahując od różnic z końca 2023 roku, Stany Zjednoczone i Kanada będą niwelować wzajemną różnicę gospodarczą w kolejnych miesiącach 2024 roku. To zostanie osiągnięte poprzez poprawę perspektyw gospodarczych Kanady w połączeniu z łagodnym pogorszeniem perspektyw wzrostu gospodarczego w USA. W I kwartale br. sprzedaż detaliczna w regionie spadła, co wyraźnie sugeruje osłabienie trendu konsumpcyjnego. Do tego dochodzi spadek ilości przyznawanych kredytów w regionie ze względu na wysokie stopy procentowe.
W całym regionie, zasadniczo inflacja spada, szczególnie w ujęciu rocznym, ponieważ od bardzo długiego czasu nie zmieniona została polityka pieniężna. Dopiero wraz z końcem I kwartału br. zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i Kanadzie istnieje realna przesłanka co do obniżenia stóp procentowych. Jednocześnie w I kwartale 2024 roku w regionie nieznacznie wzrosło bezrobocie, jednak nie na tyle żeby zachwiać stabilnością gospodarki. Wraz z tym wyhamował trend wzrostu płac. Niepokojącym sygnałem jest to, że w całym 2023 roku gwałtownie wzrosła liczba upadłości firm w USA i Kanadzie i tendencja wzrostowa najprawdopodobniej utrzyma się także w pierwszej połowie 2024 roku.
Prawdą jest, że europejska gospodarka w 2024 roku weszła z bardzo słabymi wynikami. Co do tego nie ma dwóch zdań. Kraje strefy euro zanotowały w IV kwartale 2023 roku zerowy wzrost. W tym samym czasie, Niemcy uznawane za motor napędowy europejskiej gospodarki opublikowały dane, sugerujące spowolnienie czy pogorszenie koniunktury. Mimo tego, Europejski Bank Centralny (EBC) sygnalizuje rozluźnienie polityki monetarnej. Na marcowym posiedzeniu EBC przyznał, że inflacja bazowa spadła, ale presja cenowa pozostaje wysoka ze względu na silny wzrost płac. Uwaga przedsiębiorstw skupiła się na liczbie obniżek stóp procentowych spodziewanych w tym roku. Prezes EBC Christine Lagarde powiedziała, że pierwszych zmian, jeśli w ogóle, można spodziewać się nie wcześniej niż przed rozpoczęciem lata.
Z bliźniaczą sytuacją mamy do czynienia w Wielkiej Brytanii, która podobnie jak cała strefa euro znalazła się w punkcie zwrotnym. Realny PKB Wielkiej Brytanii w styczniu wzrósł o 0,2 proc. m/m, co stanowiło pierwszy wzrost produkcji gospodarczej od początku recesji, czyli od drugiej połowy ubiegłego roku. Inflacja w dalszym ciągu wykazuje tendencję spadkową. Bank Anglii (BoE) na marcowym posiedzeniu w sprawie polityki pieniężnej przedstawił bardziej optymistyczne prognozy, co do kształtowania się cen na rynku jak i wzrostu gospodarczego. Oznacza to, że przedsiębiorstwa mogą raczej wcześniej niż później spodziewać się obniżenia stóp procentowych przez Bank Anglii i skorzystać na niższych kosztach zewnętrznego finansowania. Ogłoszony 6 marca budżet w powszechnej opinii uznawany jest za dość przychylny przedsiębiorcom. Zapewnia m.in. obniżenie składek na ubezpieczenie społeczne, niższy podatek od nieruchomości, polepszenie warunków kredytowych. Ponadto rząd zobowiązał się do finansowego i prawnego wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw.
Źródło: Haver Analytics; Dun & Bradstreet
Kraje nordyckie, od dłuższego czasu znajdują się w umiarkowanej recesji, która prawdopodobnie jeszcze pogłębi się w pierwszej połowie 2024 roku. Ożywienie gospodarcze spodziewane jest dopiero w drugiej połowie roku. Wszystkie kraje regionu, borykają się z podobnymi problemami: wysokie stopy procentowe, utrzymująca się inflacja, spowolnienie eksportu, brak inwestycji i stłumiony popyt konsumencki negatywnie wpływają na wzrost. W krajach nordyckich obserwuje się również bardzo wysoki wskaźnik upadłości przedsiębiorstw, przy czym Szwecja odnotowała w 2023 r. najwyższy poziom niewypłacalności firm od lat 90. XX wieku. Struktura przemysłowa regionu jest bardzo silnie skorelowana z przemysłem produkcyjnym i budowlanym, przez co jest bardzo mocno wrażliwa na zmiany stóp procentowych. Spowolnienie gospodarcze w Niemczech, negatywnie odbija się na kondycji gospodarczej krajów nordyckich.
Wszelkie prognozy wskazują, że to właśnie fińska gospodarka w 2024 roku doświadczy najgłębszej recesji. Ożywienia można spodziewać się dopiero w drugiej połowie roku, wraz z poprawą wydatków konsumenckich, spadkiem inflacji i wzrostem wartości eksportu. W stagnację popadły także gospodarstwa domowe, głównie z powodu zwiększonego kosztu obsługi kredytów dla osób fizycznych i kredytów mieszkaniowych. Tymczasem Szwecja odnotowała trzeci z rzędu kwartalny spadek, wynikający z wysokich stóp procentowych. Z drugiej strony Norwegia czerpie korzyści z obrotu paliwami i produktami ropopochodnymi. Jednak wyzwaniem dla gospodarki nadal pozostaje ujemna dynamika płac realnych, wyższe koszty finansowania zewnętrznego wpływające na inwestycje, umiarkowany wzrost bezrobocia i wciąż niska konsumpcja prywatna.
Ożywienie gospodarcze powinno nastąpić dopiero w II połowie 2024 roku, po obniżkach stóp procentowych i przy wyhamowaniu inflacji oraz po stabilizacji na rynku pracy. W Dun & Bradstreet oczekuje się, że siła nabywcza gospodarstw domowych w późniejszym czasie wzrośnie, a sektory takie jak produkcja, budownictwo i nieruchomości prawdopodobnie odzyskają siły, co będzie wskazywało na szerszy wzrost gospodarczy.
W regionie doszło do wzmożonych napięć ze względu na kilka czynników, w tym przede wszystkim wejście Szwecji i Finlandii do NATO, które prawdopodobnie doprowadzi do szybkiej militaryzacji krajów nordyckich. Bezpośrednie sąsiedztwo Rosji to zwiększone ryzyko cyberataków; zamknięcie lądowych punktów kontroli granicznej; oraz zakłócenia w morskich szlakach handlowych.
Źródło: Haver Analytics
Kraje Azji i Pacyfiku w dalszym ciągu czerpią korzyści ze stabilizacji światowego handlu towarami. Co więcej, wewnętrzna wymiana handlowa między krajami w regionie złagodziła negatywne skutki ruchu towarowego na Morzu Czerwonym. Tutaj trzeba powiedzieć, że Europa i Ameryka Północna mocno ucierpiały z powodu wyższych kosztów i opóźnień w transporcie przez geopolityczne zawirowania. Wracając do krajów regionu. Według najnowszych danych dotyczących wzrostu w VI kwartale 2023 roku wydaje się, że najlepsze wyniki w regionie będą miały miejsce w Indiach, Wietnamie, Singapurze i Korei Południowej. Słabsze odczyty w Malezji, Tajlandii i Nowej Zelandii. Chiny jako największa gospodarka w regionie, zobowiązały się do wsparcia przemysłu i wypracowania, podobnie jak w roku minionym, PKB nie mniejszego niż 5 proc. w całym 2024 roku. Co biorąc pod uwagę ciągłe trudności w sektorze nieruchomości cel ten może okazać się trudny do osiągnięcia. Trudności rekompensuje regionalny trend wzrostu eksportu, odbicie sprzedaży detalicznej oraz silna poprawa na rynku krajowego i międzynarodowego transportu towarów i osób Powinno to pomóc w utrzymaniu perspektyw wzrostu dla całego regionu.
Źródło: Haver Analytics
Wydaje się, że w regionie poziom inflacji jest na mocno ustabilizowanym poziomie, a jej ostatni i mało znaczący wzrost w kilku krajach był skorelowany ze światowym trendem i nie był na tyle wysoki, żeby zmusić banki centralne do podwyższenia stóp procentowych. Wyjątkiem od tej reguły jest Tajwan. W rzeczywistości Tajlandia i Chiny kontynentalne borykają się z deflacją, co stwarza ryzyko, że chiński bank centralny może jeszcze bardziej obniżyć stopy procentowe. Podobnie jak Bank Tajlandii. Na przeciwległym biegunie znajduje się Japonia, gdzie Bank Japonii ostatecznie odszedł od długoterminowej polityki ujemnych stóp procentowych dzięki solidnym podwyżkom płac (jednym z najwyższych od dziesięcioleci) i solidnym bilansom przedsiębiorstw.
Rynkowy wzrost popytu na półprzewodniki skutkuje ożywieniem eksportu w regionie. Co prowadzi do wniosku, że to właśnie kraje Azji i Pacyfiku będą kołem zamachowym globalnego wzrostu w 2024 roku. Przeszkodą, na które należy zwrócić uwagę, to pogarszające się otoczenie geopolityczne, które wpływa na słabnącą podaż; co potęguje presję inflacyjną, opóźnia normalizację polityki monetarnej i ma negatywny wpływ na wewnętrzną i zewnętrzną niepewność polityczną. Co więcej, retoryka i działania wojskowe na Półwyspie Koreańskim i w niektórych częściach Morza Południowochińskiego mogą w dalszym ciągu działać jako czynniki pogarszające nastroje inwestycyjne.
Wedle przewidywań, w kilku krajach Ameryki Łacińskiej, w tym w Brazylii, Meksyku i Argentynie, w I półroczu 2024 roku będzie miało miejsce spowolnienie gospodarcze. Argentyna już znajduje się w recesji, a prognozy wzrostu dla całego regionu spadły z 2,2 proc. do 1,7 proc. w br. Czynnikami wpływającymi na spowolnienie jest stagnacja w Chinach, a także utrzymujące się na wysokim poziomie stopy procentowe. Zdecydowanie na plus jest spadająca inflacja i zapowiedź obniżki stóp procentowych w USA, co pozwoli bankom centralnym w regionie także na poluzowanie polityki monetarnej, w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego.
Poważnym wyzwaniem w krajach Ameryki Łacińskiej jest gwałtowny wzrost liczby przypadków dengi. Rozprzestrzenianiu choroby sprzyja wysoka temperatura jak i zwiększone opady deszczu, co doprowadziło do dramatycznego wzrostu liczby zgłoszonych nowych przypadków zakażeń w porównaniu z poprzednimi latami. Problem ten dotyka większości krajów w regionie, jednak najbardziej odczuwalny jest w Gwatemali, Peru, Paragwaju i Argentynie. Alarmujący wzrost liczby zakażeń, spowodował wprowadzenie krajowych alertów i ogłoszenie stanu nadzwyczajnego.
Źródło: Pan American Health Organization
W Argentynie prezydent Javier Milei napotyka przeszkody polityczne i gospodarcze we wdrażaniu reform. Pomimo wysiłków na rzecz wprowadzenia środków oszczędnościowych inflacja utrzymuje się na wysokim poziomie, choć z wyraźną tendencją spadkową. Ta niepewność co do zdolności rządu do wprowadzenia reform doprowadziła niepokoju i zmienności na rynku. Można jednak zaobserwować pozytywne zmiany – bank centralny reaguje na ostatnie spadki inflacji poprzez nieoczekiwane obniżenie referencyjnej stopy procentowej. Ponadto Argentyna z powodzeniem refinansowała 50,3 mld dolarów państwowego długu, mając na celu złagodzenie presji na wydatki publiczne i utorowanie drogi do zniesienia kontroli walutowych. Ponadto kraj osiągnął porozumienie z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW) w sprawie uwolnienia 4,7 mld dolarów w ramach planu restrukturyzacji zadłużenia.
Meksyk przygotowuje się do planowanych wyborów w czerwcu, które ukształtują krajobraz polityczny kraju na kolejne lata. Proponowane przez prezydenta Andrésa Manuela Lópeza Obradora zmiany w konstytucji wywołały liczne kontrowersje i prawdopodobnie wywrą wpływ na wynik wyborców. Sytuacji nie poprawia napięcie handlowe ze Stanami Zjednoczonymi dotyczące cła na handel stalą.
W Kolumbii niestabilność polityczna, w tym przede wszystkim konflikty z grupami rebeliantów, w dalszym ciągu stanowią poważne zagrożenie dla stabilności kraju. Powołanie nowego prokuratora generalnego i zawieszenie zawieszenia broni z frakcjami rebeliantów jeszcze bardziej podkreślają ciągłe wyzwania stojące przed rządem kolumbijskim.
Gospodarki Europy Wschodniej spowalniają, chociaż i tak przewyższają większość rynków w Europie Zachodniej. Spowolnienie gospodarki w Niemczech zaszkodziło wielu krajom w Europie Wschodniej, ponieważ to właśnie kraje na wschodzie Europy są największym rynkiem produkcyjnym dla Niemiec. Do tego należy dodać wysokie stopy procentowe i ujemny wzrost płac realnych w niektórych krajach. To przekłada się na niższą siłę nabywczą gospodarstw domowych, co wpływa na mniejszy popyt.
Tematem kluczowym jest wielkość inflacji, a co za tym idzie wysokość stóp procentowych i polityka pieniężna banków centralnych. Generalnie można przyjąć, że inflacja spada w regionie Europy Wschodniej. Jednak nie wszędzie i w nierównym stopniu. Uogólniając. Inflacja bazowa pozostaje bez zmian, a ceny produktów na sklepowych półkach spadają dość szybko.
Wyższe koszty kredytu i zdolność obsługi zadłużenia to kluczowe wyzwania stojące przed rządami i sektorem prywatnym. Rządy poszczególnych krajów powoli likwidują programy pomocowe dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw prywatnych po pandemii COVID-19 i konflikcie rosyjsko-ukraińskim. Może to jeszcze bardziej obniżyć popyt konsumencki i przyczynić się do wzrostu liczby upadłości przedsiębiorstw.
Region jest również pod wpływem wysokiego ryzyka geopolitycznego. Obrona Ukrainy okazuje się niewystarczająca w obliczu rosyjskich ataków na kluczowe obiekty cywilne i biznesowe, a zakłócenia na szlakach morskich i lądowych mają negatywny wpływ na cały region. Ponadto państwa graniczące z Rosją stają się coraz bardziej nieufne wobec Rosji i własnego bezpieczeństwa. Tym samym zwiększają swoje wydatki na obronność.
Mniejsze kraje Azji Środkowej na powrót stały się oczkiem w głowie największych potęg gospodarczych w regionie. Przyciągając uwagę zarówno Chin kontynentalnych, Rosji czy największych krajów europejskich. Głównie jako alternatywne szlaki handlowe i źródła surowców naturalnych, w tym przede wszystkim energii. Jednocześnie gospodarki tych krajów nie wzbraniają się przed przyjęciem rosyjskiego kapitału, co umacnia lokalne waluty, solidny eksport i wzrost gospodarczy.
Źródło: Haver Analytics; Dun & Bradstreet
W regionie Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej trwają rozmowy między przedstawicielami Stanów Zjednoczonych a Iranem. Spotkania w Omanie, mają na celu rozwiązanie regionalnych napięć, w tym przede wszystkim rozwianie wszelkich obaw związanych z ruchem Houthi w Jemenie i irańskim programem nuklearnym. Rozmowy wpisują się w szerszą strategię, łączącą zaangażowanie dyplomatyczne z manifestacją militarną, co ma na celu ograniczenie konfliktu między Izraelem a Hamasem.
Egipt jako jedno z ważniejszych i bardziej znaczących państw w regionie, będzie w dalszym ciągu borykał się z trudnościami gospodarczymi. Negatywny wpływ na gospodarkę Egiptu będą miały wpływ przede wszystkim spadek wartości waluty, wysoka inflacja i zakłócenia spowodowane kryzysem w Gazie, co już teraz doprowadziło do znacznego spadku dochodów z Kanału Sueskiego i spadu przychodów z turystyki. Istnieją jednak powody do optymizmu. Egipt podpisał umowę z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW) na kwotę 8 miliardów dolarów. Jednocześnie przedłużył o kolejne 46 miesięcy, podpisane w 2022 roku porozumienie o wartości 3 miliardów dolarów, na działanie instrumentu finansowego Extended Fund Facility, opartego na bardziej elastyczną wymianę walut.
Źródło: New York Times, JP Morgan
Pomimo międzynarodowych nacisków na rzecz zawieszenia broni w Gazie Izrael obstaje przy swojej kampanii wojskowej, której celem jest zdecydowane zwycięstwo nad Hamasem. Negocjacje prowadzone w Egipcie nie dały zamierzonego rezultatu. Działania Izraela rozszerzyły się o wschodnie terytorium Libanu, co budzi obawy o stabilność w regionie. Premier Izraela Benjamin Netanjahu spotkał się z niezadowoleniem międzynarodowej opinii publicznej w związku ze sposobem, w jaki potraktował konflikt w Strefie Gazy. Gospodarka w ostatnich miesiącach odbiła się od dna po, w większość wskaźników wykazuje stopniową poprawę.
Wiele wskazuje na to, że wzrost gospodarczy w Arabii Saudyjskiej w 2024 r. spowolni bardziej niż przewidywano. Saudyjczycy kontynuują reformy. Przedłużyli ograniczenie produkcję ropy naftowej do końca II kw. br., prowadzą działanie na rzecz zróżnicowania gospodarki kraju i rozbudowują sektor turystyki zgodnie z „Wizją 2030”. Wybór Arabii Saudyjskiej na gospodarza Expo 2030 podkreśla jej globalne zaangażowanie w gospodarczą transformację wykraczającą poza produkcję i sprzedaż ropy. Wreszcie Libia wkracza na niepewną ścieżką stabilności w obliczu trwających konfliktów zbrojnych i zawirowań politycznych. Wysiłki mające na celu zastąpienie grup zbrojnych w Trypolisie regularnymi siłami sygnalizują wstępny krok w kierunku przywrócenia porządku.
Perspektywy rozwoju dla regionu są trudne. Brak gospodarności i bezpieczeństwa prowadzi do wybuchów konfliktów zbrojnych i przemocy. W ostatnim czasie Mali, Niger i Burkina Faso wystąpiły ze Wspólnoty Gospodarczej Państw Afryki Zachodniej (Ecowas), a zamiast tego weszły w sojusz z postawioną pod ścianą Rosją i przystąpiły do Sojuszu Państw Sahelu. Początkową reakcją pozostałych członków bloku było nałożenie sankcji gospodarczych na Niger i obalenie rządzącej krajem junty wojskowej. Utrata trzech krajów członkowskich prawdopodobnie negatywnie wpłynie na handel i rozwój gospodarczy w ramach bloku.
Dun & Bradstreet utrzymuje „spadkową” ocenę ryzyka dla całego regionu Afryki Subsaharyjskiej. Tanzania ponownie znalazła się na szarej liście FATF. Została sklasyfikowana przez Departament Stanów Zjednoczonych jako kraj wzbudzający obawy w związku z praniem brudnych pieniędzy, finansowaniem terroryzmu i powiązany z przestępstwami finansowymi. Co zrozumiałe, powrót na szarą listę zmniejsza atrakcyjność inwestycyjną kraju. Zambia udanie negocjuje z międzynarodowymi instytucjami w sprawie redukcji swojego zadłużenia, a wokół bogatej w minerały Demokratycznej Republiki Konga wzrasta zagrożenie konfliktem regionalnym. Sudan stał się areną międzynarodowego konfliktu zbrojnego, gdzie swoje cele realizują Stany Zjednoczone, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska i Iran.
Z drugiej strony, w tym roku Republika Południowej Afryki powinna odnotować silniejszy wzrost, napędzany poprawiającymi się perspektywami dla sektora energetycznego. Majowe wybory mogą być kluczowym momentem w historii kraju. Szczególnie trudny okres czeka, rządzącą partię Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), która przynajmniej w sondażach zrównała się z partiami opozycyjnymi do rządu. Pozytywne sygnały płyną również z Nigerii. Wraz z rozpoczęciem działalności rafinerii Dangote wydobycie ropy naftowej stało się bardziej przewidywalne. Po osiągnięciu pełnej gotowości zakład będzie w stanie przerabiać 650 000 baryłek ropy dziennie, co jest największą na świecie zdolnością przerobową ropy naftowej.
Źródło: Haver Analytics; Dun & Bradstreet
Kluczowe prognozy dotyczące towarów: ropa naftowa
Arabia Saudyjska wraz z niektórymi członkami OPEC+ zdecydowała się na kontynuację dobrowolnego ograniczania do końca II kw.br. dostaw ropy o 1 mln baryłek dziennie. Ma to na podniesienie cen ropy w obliczu obaw o zbyt dużą podaż i słaby popyt. W tym samym okresie również Rosja ograniczyła swoją produkcję o prawie 500 000 baryłek dziennie, dostosowując się do zbiorowych wysiłków na rzecz stabilizacji warunków rynkowych.
Na Bliskim Wschodzie mimo trudnej sytuacji i rosnących napięć ceny ropy naftowej utrzymują się na stosunkowo stabilnym poziomie. Ceną nie zachwiały ataki Houthi na szlaki żeglugowe na Morzu Czerwonym ani groźba rozprzestrzenienia się konfliktu zbrojnego na Liban i Syrię. Cena w ostatnich trzech miesiącach waha się między 75–85 dolarów za baryłkę. W przyszłości to właśnie zakłócenia na szlakach transportu ropy naftowej i jakakolwiek eskalacja konfliktów zbrojnych w regionie będą stanowić poważne zagrożenie dla stabilności obrotu ropą naftową.
Źródło: World Bank, Caldara, Dario i Matteo Iacoviello (2022)
Według danych Bloomberga produkcja OPEC wzrosła o 110 tys., osiągając w styczniu poziom 26,68 mln baryłek dziennie. Wzrost przypisuje się ponownemu otwarciu pola Sharara w Libii. Wiele wskazuje na to, że dobrowolne porozumienie krajów OPEC w sprawie ograniczenia wydobycia może zostać przedłużone na drugą połowę 2024 roku, po to, aby utrzymać stabilność rynku.
W najbliższych miesiącach przewiduje się wzmożonego wzrostu popytu na ropę, zwłaszcza po zakończeniu zimy na półkuli północnej. Jednakże utrzymujące się obawy dotyczące słabszego popytu wynikają z głównie z mało satysfakcjonujących perspektyw gospodarczych, szczególnie w przypadku Chin. Wydaje się, że w najbliższym czasie mało prawdopodobnym są podwyżki cen ropy naftowej, głównie ze względu na zgromadzone zapasy. Niemniej jednak perspektywa ożywienia gospodarczego w dalszej części roku, przede wszystkim w Europie, dużej części Azji i Ameryce Północnej może stanowić pewne czynniki dla podniesienia cen ropy naftowej.
Dun & Bradstreet's Country Insight Solutions provide forecasts and business recommendations for 132 economies, allowing buisnesses to monitor and respond to economic, commercial, and political risks. To learn more, visit dnb.com/country-insight