“Polityczny program nowej administracji prezydenta elekta Donalda Trumpa zostanie ujawniony 20 stycznia 2025 roku. Jednak już teraz, na podstawie żelaznych punktów z kampanii wyborczej i pierwszych powołań na stanowiska rządowe można wyciągnąć pewne wnioski i wyrobić sobie pojęcie o priorytetach. Wielce prawdopodobnym wydaje się, że administracja Trumpa w pierwszej kolejności położy nacisk na renegocjowanie stawek celnych na importowane towary i usługi do USA. Brak stabilizacji polityki celnej sprzyja chaosowi i utrudnia planowanie. Zmusza globalne firmy do zmiany strategii handlowej, partnerów handlowych i renegocjacji umów, co przekłada się na dodatkowe koszty i zachwianiem płynności łańcuchów dostaw. Pierwsze efekty już widać. Tylko w ostatnim miesiącu względem wielu krajów zostały obniżone ratingi ryzyka walutowego z powodu osłabienia lokalnych walut w stosunku do rosnącego w siłę amerykańskiego dolara. W chwili obecnej niezwykle trudnym jest prognozowanie przyszłości. Jednak nadal, na bieżąco Dun & Bradstreet bazując na globalnych danych dołoży wszelkich starań w identyfikowaniu wszelkich ryzyk w handlu globalnym i możliwości rozwoju biznesu - Dr. Arun Singh, Global Chief Economist, Dun & Bradstreet.
Źródło: Haver Analytics; Dun & Bradstreet
Po wygraniu wyborów prezydenckich w USA w listopadzie 2024 roku, prezydent elekt Donald Trump ogłosił możliwość nałożenia 25 proc. cła na importowane towary i usługi z Kanady i Meksyku, a także dodatkowych ceł na importowane towary z Chin. Ekonomiczny wpływ tych decyzji, w dużej merze będzie zależał od skali ich zastosowania, czasu trwania i ewentualnych działań odwetowych. Podobnie jak zapowiedz deportacji imigrantów i budowy kolejnych zapór na granicy, co może spowodować spadek migracji do USA i w konsekwencji doprowadzić do istotnych zawirowań na rynku pracy w samych Stanach Zjednoczonych i krajach sąsiadujących. Prezydent elekt Donald Trump w kampanii wyborczej akcentował konieczność przedłużenia obniżek podatkowych i ogólnych zmian w polityce fiskalnej. Na ten moment na rynku dominuje przekonanie, że kolejne lata pod rządami Donalda Trumpa będą nacechowane wyższą inflacją, zawirowaniami na rynku pracy, ogólną niepewnością i nieprzewidywalnością. Jednocześnie aż 75 proc. inwestorów spodziewa się, że stopy procentowe w USA na koniec 2025 roku będą mieścić się w przedziale od 3,50 proc. do 4.25 proc.
Chiny szykują się do wolny celnej ze Stanami Zjednoczonymi. Zapowiadając szereg działań odwetowych, chociaż biorąc pod uwagę słabszy okres chińskiej jak i amerykańskiej gospodarki, skala wzajemnie wymierzanych blokad i trudności może nie być tak duża jak się powszechnie uważa i może zostać ograniczona zaledwie do kilku branż. Wedle zapowiedzi Trumpa represjami także mają zostać dotknięte takie kraje jak Malezja czy Wietnam, które reeksportują znaczne ilości towarów z komponentami z Chin.
W 2025 roku w Stanach Zjednoczonych oczekuje się ogólnie wyższej inflacji. Dlatego też gospodarki krajów wschodzących jak np. Meksyk (Bank Meksyku ściśle podąża za amerykańską Rezerwą Federalną) czy Hong Kong (waluta Hong Kongu jest powiązana z amerykańskim dolarem) a także wiele spośród krajów Ameryki Łacińskiej czy krajów Europy Wschodniej będą mocno reagować na wszelkie zmiany stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych i najprawdopodobniej będą także doświadczać negatywnych skutków wynikającej z wyższej inflacji przez cały 2025 rok.
Również w Europie w 2025 roku spodziewać się można utrudnionych relacji handlowych ze Stanami Zjednoczonymi. Szczególnie w przypadku Strefy Euro. Wedle wszelkich prognoz Europa prawdopodobnie podlegałaby taryfom celnych na importowane towary oscylującym w granicach od 10 do 20 proc. Stany Zjednoczone są głównym partnerem eksportowym Unii Europejskiej, odpowiadającym za blisko 20 proc. całkowitego eksportu poza strefę Unii Europejską oraz drugim co do wielkości partnerem w imporcie towarów do Unii Europejskiej (po Chinach), co stanowiło blisko 14 proc. całkowitego importu spoza UE, dlatego też dalsze wzajemne nakładane taryfy celne na eksport z USA mogą być w dużym stopniu ograniczane.
Koniec 2024 roku przyniósł stabilizację globalnej inflacji bazowej. Banki centralne w ostatnich dwunastu miesiącach były bardziej skore do obniżek stóp procentowych niż jeszcze kilkanaście miesięcy wstecz. Jednak proces łagodzenia stóp procentowych w kolejnych miesiącach może znacznie wyhamować. Przede wszystkim w krajach Europy Zachodniej jak i samych Stanach Zjednoczonych. Mimo wszystko w tym miejscu można zaryzykować stwierdzenie, że Europejski Bank Centralny jak i Bank Anglii w 2025 roku będzie bardziej skory do kolejnych obniżek stóp procentowych niż Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych. Tymczasem, kolejny miesiąc z rzędu Chiny doświadczają deflacji.
Spadające wartości stóp procentowych na głównych rynkach łagodzą presję inflacyjną w krajach gospodarek wschodzących. Lokalne waluty umacniają się względem dolara amerykańskiego, co zmniejsza inflację importowaną i pozwala krajowym jak i regionalnym bankom centralnym skupić się na realizacji wyznaczonych celów inflacyjnych. Wzrost gospodarczy w Indiach i w większej części krajów Ameryki łacińskiej, Europy Wschodniej i krajów Bliskiego Wschodu prawdopodobnie zamortyzuje spowolnienie gospodarki w Chinach.
Nie mniej istotnym od ekonomii elementem szacowania ryzyka jest bieżąca polityka. Nadal doświadczamy bardzo trudnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, choć niedawne zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem napawa optymizmem. Wiele wskazuje na to, że to właśnie polityka w 2025 roku będzie miała kluczowe znaczenie dla szacowania ryzyka w poszczególnych krajach. Poza wspomnianą wyżej napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie, niezwykle trudne relacje panują między dwoma Koreami, regularną wojną między Ukrainą a Rosją. Nie najlepiej dzieje się we Francji i w Niemczech. Nad Sekwaną w ostatnim czasie upadł rząd, a w Niemczech doszło do rozpadu rządzącej od lat koalicji. Niemcy w chwili obecnej znajdują się w krytycznym momencie. Narastające trudności wewnętrzne jak i coraz trudniejsze wyzwania geopolityczne zagrażają ich stabilności i przywództwu w Europie.
Zmiany oceny ryzyka poszczególnych krajów
Legenda: Kolory wskazują Podwyższenie/poprawę oceny ryzyka, obniżenie/pogorszenie ryzyka
Źródło: Dun & Bradstreet.
(Poprawa oceny)
Republika Czeska: Dun and Bradstreet podnosi ogólną ocenę ryzyka kraju dla Republiki Czeskiej ze względu na prognozowany silny wzrost gospodarczy w 2025 roku. Gospodarstwa domowe prawdopodobnie skorzystają na niezwykle korzystnej sytuacji na rynku pracy, wyższych placach i łagodzeniu polityki fiskalnej państwa. Firmy jak i indywidualni konsumenci nabierają coraz większego zaufania.
Etiopia: Ocena ryzyka kredytowego Etiopii została podniesiona po wprowadzeniu reform makroekonomicznych i przyjęciu modelu pożyczkowego bazującego na kursie walutowym. Wobec powyższego w przyszłości oczekuje się, że ta zmiana będzie wymagać większej wiedzy w zarządzaniu krótkoterminowymi kredytami i należnościami. Reforma pozwoliła rządowi na zabezpieczenie blisko 3,4 mld amerykańskich dolarów dotacji z Międzynarodowego Funduszu Walutowego w ramach umowy Extended Credit Facility.
Indie: W połowie października Rupia straciła dużo na wartości względem amerykańskiego dolara. Głównie za sprawą wywieranej presji przez silny popyt na amerykańską walutę ze strony banków zagranicznych, prawdopodobnie wywołanej odpływem akcji i szerszą słabością regionalnych walut na tle umacniającego się dolara. Jednak po tym trudnym październiku dało się zauważyć, że odpływ zagranicznych inwestycji instytucjonalnych znacznie wyhamował, częściowo z racji przekierowania przepływów w chińskim kierunku. Jednak biorąc pod uwagę nieprzewidywalność nowej administracji USA, a w szczególności prezydenturę Donalda Trumpa niestabilność lokalnych walut pozostaje sporym ryzykiem dla wielu krajów.
Nikaragua: Dun and Bradstreet podniósł ocenę ryzyka kredytowego dla środowiska Nikaragui po obniżkach stóp procentowych przez krajowy bank centralny. Inflacja bazowa w kraju spada, osiągając najniższy poziom od wielu lat. Taka sytuacja stwarza doskonałe warunki do łagodzenia polityki pieniężnej, kolejnych obniżek stóp procentowych i wsparcia działań mających pobudzić wzrost gospodarczy w nadchodzących miesiącach.
(Obniżenie oceny)
Boliwia: Wrześniowe pożary w Boliwii w ogromnym stopniu negatywnie wpłynęły na rolnictwo, turystyką a także wedle wszelkich przewidywań przez kolejne szczęść miesięcy będą skutkować spadkiem wartości eksportu. To wpłynęło na spadek ogólnej oceny ratingu Boliwii. Dodatkowo Boliwia zmaga się z najwyższą od dekady inflacją i ma bardzo duże kłopotu ze spłatą swoich bieżących zobowiązań. Rosnące zadłużenie przyczyniło się do spadku rezerw i poważnego niedoboru dolarów amerykańskich, co podważyło zaufanie u zagranicznych partnerów i wzbudziło obawy o zachowanie stabilności kraju. Niedobór amerykańskiej waluty utrudnia przedsiębiorcom importowanie towarów, rozliczanie transakcji międzynarodowych i zarządzanie długiem zewnętrznym, co obciąża handel i operacje finansowe.
Niemcy: Niemcy stoją w obliczu narastających wyzwań geopolitycznych, gospodarczych i politycznych, a ukraińsko-rosyjska wojna tylko obnaża słabość niemieckiego państwa. Wysokie koszty życia, spadek produkcji przemysłowej, spadające z kwartału na kwartał PKB i starzejące się społeczeństwo oczekujące wysokiego standardu życia i konflikty wewnętrzne stanowią paliwo napędzające społeczeństwo i skrajne prawicowe partie do sukcesu w nadchodzących wyborach. „Hamulec zadłużenia” skutecznie ogranicza przeprowadzenie niezbędnych reform, narażając gospodarczą przyszłość Niemiec i ich geopolityczną rolę na ryzyko utraty pozycji lidera w Europie.
Irak: Prognoza wzrostu gospodarczego Iraku została zrewidowana do poziomu 1,1 proc. w 2024 roku. Głównie z powodu spadających cen ropy naftowej, mniejszego popytu i spadającej produkcji. W chwili obecnej ceny ropy spadły dużo poniżej poziomów z pierwszej połowy roku, co jeszcze bardziej nadwyrężyło zależną od ropy naftowej gospodarkę. Irak przedłużył cięcia w produkcji ropy naftowej do połowy grudnia 2024 roku. W ramach strategii OPEC takie działanie ma ustabilizować cenę.
Nowa Zelandia: Dun and Bradstreet oczekuje, że wzrost PKB w Nowej Zelandii wyhamuje w najbliższej przyszłości. Głównie z powodu trudności społecznych ze spłatą kredytów hipotecznych i spadku oszczędności w gospodarstwach domowych, spotęgowanych dodatkowo przez niepewną i trudną sytuację na rynku pracy oraz słabnącą aktywności inicjatyw gospodarczych. Ponadto proponowana poprawka do Traktatu Waitangi, która de facto wzmacnia społeczną i ekonomiczną pozycję Maorysów wywołała istotne rozłamy i protesty. Jednak wiele wskazuje na to, że poprawka za sprawą trudności legislacyjnych nie zostanie przyjęta w obecnym kształcie, co na ten moment jest korzystne dla zachowania stabilności rządu.
Paragwaj: Poziom wody w rzece Parana osiągnął rekordowo niski poziom we wrześniu, co właściwie zamknęło możliwość transportu tym kanałem. Coraz bardziej nieprzewidywalne warunki zagrażają stabilnością międzynarodowego i lokalnego handlu, zwiększając ryzyko niewypłacalności paragwajskich przedsiębiorstw zależnych od transportu wodnego. Jest to jeden z powodów, dla których Dun & Bradstreet obniża ocenę ryzyka Paragwaju ciągłości działalności i środowiska dostaw.
Korea Południowa: Korea Południowa zmaga się ze znacznymi zawirowaniami politycznymi, ze szczególnym uwzględnieniem wprowadzonego stanu wojennego. Sytuacja ta wywołała powszechne obawy dotyczące stabilności gospodarczej i zarządzania sytuacją kryzysową. Dodatkowo, opozycja od dłuższego czasu dąży do zdetronizowania prezydenta Korei Południowej – Yoon Suk Yeola, co jeszcze bardziej zwiększyło niepewność i pociągnęło ze sobą znaczne konsekwencje dla gospodarki i środowiska politycznego kraju.
Szwecja: Dun & Bradstreet obniża ogólny rating ryzyka Szwecji i krótkotrwały rating ryzyka perspektyw gospodarczych. Głównie za sprawą utrzymujących się od dłuższego czasu poważnych obaw dotyczących wzrostu gospodarczego. Ponadto korona szwedzka nadal wykazuje oznaki słabości w obliczu niższego eksportu.
Brazylia: Zaciśnienie polityki pieniężnej, prawdopodobnie osłabi wewnętrzny popyt na prywatne kredyty w 2025 roku. W Dun and Bradstreet oczekuje się, że w Brazylii nastąpi spadek wzrostu gospodarczego z 2,9 proc. w 2024 roku do 2 proc. w 2025 roku. Głównie za sprawą rosnącej inflacji, wysokich kosztów obsługi kredytów, spadku konsumpcji wewnętrznej i poziomu inwestycji. Niższe inwestycje rządowe będą również ciążyć na wzroście realnego PKB kraju. Administracja publiczna zaciska pasa, aby przywrócić słabnące zaufanie inwestorów do brazylijskiego rynku.
Izrael: Gospodarka Izraela w skali roku wzrosła o 3,8 proc. Wzrost mógłby być dużo większy, gdyby nie nadal trwający konflikt w Strefie Gazy. Wzrost gospodarczy był napędzany przez solidne wydatki konsumpcyjne, inwestycje i zwiększony eksport. Perspektywy stabilności regionalnej poprawiły się wraz z zawieszeniem broni między Izraelem a Hezbollahem w Libanie pod koniec listopada, co wzbudziło nadzieje na pokój i zmniejszyło ryzyko eskalacji między Izraelem a Iranem.
Chiny: Wzrost gospodarczy Chin znacznie spowolnił w trzecim kwartale w 2024 roku, co spowodowane było przedłużającym się spadkiem koniunktury na rynku nieruchomości i stłumionym zaufaniem inwestorów. Oczekuje się, że zapowiedziana wojna handlowa z USA jeszcze bardziej nadwyręży chińską gospodarkę. Ze szczególną mocą uderzy w eksport i ograniczy skalę inwestycji zagranicznych. To najprawdopodobniej przełoży się na trudności na chińskim rynku pracy, niższy poziom dochodów i spadek wydatków na rynku wewnętrznym.
Meksyk: W październiku okazało się, że rząd rozważa wdrożenie projektu zachęt podatkowych dla zagranicznych inwestorów, w różne sektory, w tym przede wszystkim w branżę pojazdy elektryczne, półprzewodniki, minerały, baterie i elektronikę. Wiele wskazuje na to, że prezydent Meksyku dąży do nacjonalizacji przemysłu energetycznego kraju. Dodatkowo w październiku parlament uchwalił ustawę dającą państwu większą kontrolę nad kluczowymi firmami energetycznymi.
To learn more, visit dnb.com/country-insight